Opowieść historyczna o partyzantach z radomskiego

W Regionalne ,Tagi: ,
1

Wszyscy znają partyzanckie opowieści, za pomocą lata na szczycie listy oficjalnej martyrologii narodowej była Wojsko Ludowa zaś radzieccy partyzanci, po zmianie systemu rządów aż do łask powróciła Armia Krajowa oraz AK-WIN. Kojarzymy pseudonimy: Chmurny, Bieg bądź Tyka chmielowa. A o Batalionach Chłopskich mówiło się a mówi odrobinę. Nie wielu mieszkańców miasta Radom niechybnie jest świadomych faktu ze BCh w regionie radomskim stanowiło jedną spośród największych sił militarno – politycznych. Niebawem kolejna rocznica Września, kolejnego miesiąca w naszej historii pisanego wielka literą. W prasie roiło się będzie od wspomnień zaś wywodów mądrych głów na idea tamtych wydarzeń. My pójdziemy u dołu bieg wydarzeń, przeniesiemy się trochę do przodu w nurcie historii oraz opiszemy pewien ze skutków hitlerowskiego najazdu na Polskę w 1939 roku. Nie będziemy tworzyć dzieło, chociaż na razie o 72 Pułku Piechoty z Radomia a jego szlaku bojowym ani o ułańskich szarżach na czołgi. Napiszemy o ułańskiej fantazji chłopaków ze wsi.

Grupa żołnierzy BCh ze Zgrupowania BCh "Ośka" tuż przedtem wyruszeniem na akcje

Jesienią 1939 roku kilku młodych chłopców wiejskich, głównie uczniów szkół średnich, zaczęło samorzutnie zbierać karabiny, naboje oraz wszelką inną broń pozostawioną na terenie powiatu iłżeckiego i okolicy po wrześniowej tragedii. Jeszcze nie wiedzieli co z nią będą robili, jakkolwiek zbierali. Chronos pokazał gdy trafna to była decyzja. Między nich byli Władysław Wojtyniak , Władysław Gołąbek oraz Jan Sońta, nazwiska kojarzone przy użyciu wielu starszych radomian aż do dzisiaj. Potomkowie tych dzielnych, leśnych żołnierzy, żyją aż do dzień dzisiejszy tudzież pełnią odpowiedzialne funkcje, które niedostępne byłyby dla nich i wielu spośród nas, gdyby nie porto krwi jaką złożyli ich przodkowie jak reprezentacja całego narodu.

Na przełomie lat 1939-1940, ci ludzie młodzi chłopcy poszli na wojnę. Pojawiła się bezimienna organizacja, której pierwszym organizatorem był wyżej wymieniony wcześniej Władysław Gołąbek Boryna spośród Kroczowa Mniejszego. W 1942 roku weszła płeć nadobna w skład Batalionów Chłopskich i przyjęła nazwę BCh Ośki. W walce z hitlerowskim najeźdźcą wsławili się szczególnie : Jan Sońta – Ośka, Władysław Gołąbek – Boryna a Tadeusz Wojtyniak Baca.

Broń zdobyta w ciągu akcji na język Goethego centrala dywizyjny w Chwałowicach

Za bezprecedensową w skali kraju działalność partyzancką, żandarmeria niemiecka spaliła w listopadzie 1941 roku osada rolnicza Pieńki Kazanowskie. Wewnątrz zabicie niemieckiego żandarma hitlerowcy dokonali 18 marca 1942 roku egzekucji na mieszkańcach Kazanowa tudzież okolic. W lasach obok trasie Kazanów – Kroczów Bardziej natężony rozstrzelali 16 Polaków zaś 16 Żydów. 11 Lipca 1942 roku żandarmeria niemiecka spośród Iłży dokonała w Kazanowie natomiast okolicach masowych mordów mieszkańców. W 1945 roku w laskach w ciągu Kazanowem wzniesiono pomnik gwoli uczczenia pamięci zamordowanych 18 marca 1942 roku, mieszkańców Kazanowa.

Przygodę z partyzantką zaczynali w kilkunastu, kończyli dowodząc kilkuset osobowymi oddziałami bitnych, świetnie wyszkolonych natomiast umundurowanych żołnierzy. Władysław Gołąbek urodził się w 1920 roku w Kroczowie, w ową stronę tez uczęszczał do szkoły powszechnej, gimnazjum w Zawichoście. W Batalionach Chłopskich był w całości z nim i jego brat Edward ps. Orzeł, ojciec Zbigniewa Gołąbka, obecnego radnego Sejmiku Województwa Mazowieckiego natomiast członka Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. W 1942 roku Gestapo aresztowało natomiast rozstrzelało ich ojca Wojciecha.

Partyzanci ze Zgrupowania BCh “Ośka – Władysław Gołąbek “Boryna, (od prawej), dowodzący oddziałów zbrojnych tudzież Jan Wdowiak “Ułanek, oficer broni, opuszczają gościnną osada rolnicza Gardzienice (pow. Iłża)

Jan Sońta urodził się w 1919 roku, pochodził ze Świsielic, sumarycznie spośród pozostałymi był członkiem wiejskiej organizacji patriotycznej Wici Sekcja Sońty, Władysława Gołąbka a Tadeusza Wojtyniaka w czerwcu 1943 roku, dwukrotnie atakował niemieckie posterunki w Kroczowie natomiast Grabowie, zdobywając w całości 27 karabinów, 6 peemów, 15 pistoletów, 2 rakietnice a granatniki i granaty, przechwytywał plus zrzuty gwoli Polskiego Katakumby. Bataliony Chłopskie niejednokrotnie podejmowały się akcji przejmowania zrzutów broni, czasami w uzgodnieniu spośród AK a niekiedy liczył się ten który główny ten lepszy. W maju 1944 roku filia poniżej dowództwem Boryny dokonał odbicia z rąk niemieckich Lipska (28 maj) kiedy Niemcy jeszcze nie otrząsnęli się po stracie Lipska, zgrupowanie Ośki dokonuje brawurowego rajdu tudzież w znajdującej się w Chwałowicach leśniczówce, rozbija główne biuro całej dywizji Wermachtu. Była owo bezprecedensowa i ogromnie ryzykowna akcja w historii ruchów partyzanckich na terenie naszego regionu, dlatego że stosunek sił wynosił 1:3, owszem w ludziach podczas gdy tudzież w sprzęcie, na profit Niemców.

Obok zwykłych walk jakie stoczyły w naszym rejonie oddziały zgrupowania Ośka takich jak wysadzanie pociągów spośród bronią na front na wschodzie azaliż zdobywaniem w zastępstwie takich gdy Lipsko, Tychy, Kroczów azali Zakrzew, rozbijaniu więzień miedzy innymi w Zwoleniu azaliż karnych obozów w Solcu, Tarłowie tudzież Janiszpolu. Chłopcy z Batalionów Chłopskich mieli plus inne szalone chociaż mające szanse powodzenia pomysły. Samo dezintegracja więzienia w Zwoleniu było szalonym pomysłem. Najpierw kilku partyzantów przebranych w ciągu tyrolskich Niemców, ciekawe azaliż byli w krótkich skórzanych porteczkach, wsiadło do pociągu Nur fur Deutsche, w ową stronę namierzyli śpiących oficerów Gestapo natomiast ukradło im mundury. Na nieszczęście nie mogli wysiąść w Radomiu dlatego że przypadek się sypła, gestapowcy się obudzili oraz zorientowali w braku przyodziewku. Chęć został otoczony na stacji w Radomiu oraz wszyscy wysiadający byli rewidowani. Chłopakom udało się zwolnić się nie wcześniej w Lesiowie. W Zwoleniu, przebrani w ciągu Niemców kazali strażnikowi otworzyć drzwi, i kiedy wykonał zarządzenie panów oficerów został rozbrojony. Po uwolnieniu w przybliżeniu 50 przetrzymywanych w areszcie polaków, chłopcy postanowili wykorzystać czarne szmaty jakie mieli na sobie natomiast postanowili jeszcze odbyć się aż do miejscowego banku po finanse na potrzeby konspiracji. Kasjera zabrali z jego domu, tymczasem obecnie w banku okazało się, iż większa gotowizna została tego dnia odesłana do Radomia. Znalezionych 67 złotych, nie zabrali, wzięli a natomiast zniszczyli księgi dłużników. Przy opuszczaniu Zwolenia oddano w ich kierunku strzały, oni też odpowiedzieli ogniem, tymczasem pies z kulawą nogą nie odniósł obrażeń. Aż do swoich domów dotarli bez przeszkód. Owo była pierwsza owszem bezczelna impreza w całym regionie i stało się o niej wybitnie gromko. Na szczęście Niemcy nie stosowali po niej represji, a to było najważniejsze. Nie wcześniej wtedy leśni żołnierze mogli się rzeczywiście cieszyć.

Maria Gołąbkowa tudzież Józefa Wojtyniakowa, matki partyzantów "Boryny" i "Bacy". W ich domach we wsi Kroczów leczyli się ranni partyzanci polscy natomiast radzieccy

Kolejnym z takich pomysłów dotychczasowy przygotowania do rozbicia obozu koncentracyjnego w Majdanku poniżej Lublinem. W pierwszej połowie grudnia 1943 r. powstał Koalicja Orzeł, poniżej kierownictwem miedzy innymi Pawła Dąbka. Zaplanowali oni samotność więźniów blisko pomocy oddziałów partyzanckich. Przedsięwzięcie rozbicia obozu zaś masowa ucieczka więźniów została zaplanowana w czasie nocy sylwestrowej. Było to wynikiem kontaktów przywódców Związku Orła z działaczami ruchów partyzanckich w rejonie Lublina. Oddziały więźniów, zorganizowane w grupy bojowe z przemyconą bronią krótką a granatami miały naskoczyć biwak od czasu w środku, aczkolwiek oddziały partyzanckie zobowiązały się aż do przecięcia kabla elektrycznego natomiast rozbicia posterunków zewnętrznych SS. Blisko pełnego zaangażowania sił tudzież środków, dowódcy konspiracyjnej komórki AK działającej w obozie krytycznie podeszli aż do wszystkich planów, wykazując zbyt duże niebezpieczeństwo zaś alternatywa poniesienia zanadto wielkich strat. Nieodwołalnie cała działanie została odwołana, czego skutkiem było dalsze bezpardonowe mordowanie ludzi, którzy istnieć może woleli iżby zakrzywić spośród bronią w reku aniżeli pasywnie wyczekiwać na własny los.

"Anka", sanitariuszka partyzantów radzieckich, opiekująca się rannym "Bacą"

W lipcu 1944 roku, główne siły poniżej dowództwem Jana Sońty inny na lewym brzegu Wisły, tudzież dział Władysława Gołąbka został wysłany z zadanie bojowa na Lubelszczyznę, dokąd wzięli uczestnictwo w krwawej bitwie, mającej na celu obronę ludności kilku podlubelskich wiosek, pomiędzy innymi Wojciechowa natomiast Łazisk, poprzednio wycofującymi się zaś palącymi ogół na swojej drodze oddziałami niemieckimi. W tej bitwie najwyższą ofiarę złożyło sześciu żołnierzy spośród zielona koniczynką na pagonach, którzy już w żadnym razie nie powrócili w ojczyste okolica. Po przejściu frontu, Boryna rozwiązał osobisty filia i wydał zarządzenie powrotu do domu na własna rękę. Żołnierze natomiast postanowili odpocząć ileś natomiast ujawnić się nowej, lubelskiej, władzy urzędującej na lewym brzegu Wisły. Nie zważając na tego iż BCh wzorowo współpracowało spośród pozostałymi organizacjami partyzanckimi, takimi jak AK czy AL, w życiu nie wnikało się w duży polityczne zaś bratobójcze walki, które czasem kończyły się krwawymi bitwami między AK, AL i NSZ. W oddziałach Boryny oraz Bacy służyło kilku Rosjan oraz Gruzinów, np. Gogiebaszwili Szaława ps. Polityk, którego Wojtyniak Baca wyniósł z trudem rannego spośród pod ognia niemieckiego. Wbrew tego po kilku dniach spokoju, radzieckie NKWD oraz jego mowa ojczysta klon UB, aresztowało leśnych i pa spośród nich została wywieziona aż do sowieckich łagrów. Wewnątrz częścią rozesłano listy gończe, wielu było męczonych w UB – eckich katowniach. Po zakończeniu wojny, z racji interwencji reaktywacji Związku Młodzieży Wiejskiej Wici, Boryna a wielu innych zostali zwolnieni z pozbawiony wolności, pod spodem warunkiem wstąpienia aż do milicji obywatelskiej. Tadeusz Wojtyniak Baca, nie dożył szykan jakie spotkały jego podkomendnych po wypędzeniu Niemców z kraju. Zmarł w rezultat ran odniesionych w boju, 27 sierpnia 1944 roku spośród Niemcami. Niedaleko niesamowitej natomiast heroicznej próby uratowania go za pośrednictwem kolegów z oddziału, którzy nie zważając na niebezpieczeństwa, przy użyciu kilka nocy wozili go po regionie w poszukiwaniu lekarza tudzież poświęcenia się radzieckiej sanitariuszki o pseudonimie Ania. Baca umiera po kilku dniach…

Jeśli chcecie dowiedzieć się kiedy wyglądało rozstanie Bacy, duch jakiego bohatera narodowego pojawił się przy jego wezgłowia, natomiast również kto kompozycja zawarła Dowództwo Główna Batalionów Chłopskich z władza ludową, szukajcie tej historii w następnym numerze Oka Na Gród. Na zaostrzenie apetytu dodam że podczas gdy Bóg da będzie sporo zdjęć a kilka ciekawostek typu gdy wyprodukować karabin maszynowy w stodole, jaki został szefem NIK a Komendantem Głównym Szkoły Oficerów MO, jaki dostał karę śmierci natomiast co proszek wspólnego Arcypasterz Diecezji Łódzkiej ze szkołą MO. Azaliż Ania przypominała Marusię zaś co zasoby ludzkie piszą w listach wysyłanych aż do adresata dwudziestka lat po jego śmierci tego sumarycznie dowiecie się lecz z przyszłego numeru. Tudzież czy on się ukaże a jednakowoż wszyscy wrócą z tej wojny, owo nuże inna historia…




Dodaj Tag